RT @WSkurkiewicz: Jak to mawiał Piłsudski „Wam kury szczać prowadzać…” totalna opozycjo. #OpozycjaPOmyłka ⁦⁦@pisorgpl⁩ ⁦@mblaszczak⁩ 07 Jan 2023 15:54:18 „Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić.” INNI O JÓZEFIE PIŁSUDSKIM wypowiadali się bardziej powściągliwie i z większym szacunkiem. Najtrafniej wspominał fenomen charyzmy Piłsudskiego Mikołaj – syn króla Rumunii Ferdynanda – po pierwszej wizycie Marszałka w Rumunii w 1922 roku. Nie wykluczał Piłsudski ściślejszych związków, ale uzależniał je od gotowości partnerów do zacieśnienia współpracy. „Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić”. 📛 Trzaskowski; „Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić”Nikt Was nie wygoni z mięsnego, ale systematycznie będą wyganiać rolników z hodowli zwierząt . Kategoria: XIX wiek Data publikacji: Autor: Przy tekście pracowali także: Kamil Janicki (fotoedytor) Przygotował narzędzie, wybrał miejsce, a nawet ułożył plan B – na wypadek gdyby nie udało mu się zabić już za pierwszym razem. Dlaczego Józef Piłsudski chciał popełnić samobójstwo? Jak planował odebrać sobie życie? Andrzej Garlicki, najbardziej wnikliwy spośród biografów Józefa Piłsudskiego, tę konkretną sprawę skwitował w jednym krótkim zdaniu. Opisując wydarzenia z jesieni 1886 roku stwierdził, że przyszły Komendant: „przeżywał wówczas jakiś kryzys psychiczny, nosząc się nawet z myślą o samobójstwie”. Pogrążony w depresji Józef był studentem, właśnie ukończył pierwszy rok medycyny na uniwersytecie w Charkowie. Miasto było ponure, prowincjonalne, a same studia chyba nie porwały młodzieńca. Zdecydował, że przeniesie się na inną uczelnię – do bardziej postępowego, wręcz liberalnego Dorpadu w dzisiejszej Estonii. Sprawa, jak zaznaczył Garlicki, przeciągała się jednak i Piłsudski nie zdołał rozpocząć studiów wraz z początkiem nowego roku akademickiego. Czy to dlatego wpadł w głębokie przygnębienie? Może przytłaczał go brak perspektyw, bankructwo rodziny, brak pomysłu na własną przyszłość? Po latach wskazał jednak na inny powód. Otwarcie przyznał, że chciał się zabić… na skutek olbrzymiego przerostu ego. Uniwersytet w Charkowie. Fotografia wykonana około 1900 roku. To po pierwszym roku odbytych tu studiów Piłsudskiego naszły naprawdę czarne myśli. Marzenia o wielkości Sprawę naświetlił dopiero w roku 1931 w rozmowie z byłym premierem Rzeczypospolitej Polskiej i senatorem, Arturem Śliwińskim. Od tajemniczego epizodu minęło prawie pół wieku, ale Piłsudski odniósł się do niego w wielkich szczegółach. A rzecz zaczęła się od drobnej przechwałki. – Od lat najmłodszych (…) marzyłem o wielkości – podkreślił Marszałek. Interlokutor odpowiedział z pewną ironią, a przynajmniej: bez oczekiwanej powagi. „Uczyniłem uwagę, że tak marzy wiele dzieci” – zanotował później. Piłsudski postanowił więc wyraźnie podbił stawkę. Nie tylko marzył o wielkości, ale też: już planował samobójstwo. Ja z tą myślą nie rozstawałem się nigdy. Wytrwałem w postanowieniach lat dziecinnych. Naraziło mnie to na ciężkie przeżycia. W latach mojej młodości życie nie sprzyjało tego rodzaju postanowieniom. To też przyszła chwila, że zwątpiłem o tym, bym mógł dokonać wielkich rzeczy. I życie od razu straciło dla mnie swój urok. Były premier Artur Śliwiński. To on wyciągnął z Piłsudskiego wyznanie o planowanym samobójstwie. Powiedziałem sobie, że skoro nie mogę być wielkim, to nie mam po co żyć. Było to już po powrocie do Wilna z pierwszego roku studiów uniwersyteckich w Charkowie. Ogarnęło mię takie zmęczenie, że postanowiłem skończyć z sobą i to nieodwołalnie. Układałem nawet plany, jak to wykonać. Ostatecznie zdecydowałem się wyjechać łódką na ulubione jezioro Trockie, stanąć na brzegu łodzi i strzelić do siebie z rewolweru. Rozumowałem, że gdyby strzał nie był śmiertelny, wpadnę do wody i nikt już nie zdoła mnie uratować. Artur Śliwiński twierdził, w oparciu o wyznania Piłsudskiego, że ten nie zdecydował się pociągnąć za spust, gdyż „zaszły wypadki, które go przekonały, że można żyć dla wielkości”. Tymi wypadkami były zaś… „uwięzienie, a następnie zesłanie na Sybir”. Innymi słowy: to carska ochrana i zaborczy aparat władzy uratowały Piłsudskiemu życie. I to za sprawą rosyjskich władz mógł on w przyszłości zostać Komendantem, Marszałkiem i Naczelnikiem Państwa. Zainteresował Cię ten tekst? Jego autor prowadzi też kanał „Wielka Historia” na Youtubie. Źródło: Ciekawostki to kwintesencja naszego portalu. Krótkie materiały poświęcone interesującym anegdotom, zaskakującym detalom z przeszłości, dziwnym wiadomościom z dawnej prasy. Lektura, która zajmie ci nie więcej niż 3 minuty, oparta na pojedynczych źródłach. Ten konkretny materiał powstał na podstawie: A. Śliwiński, Marszałek Piłsudski o sobie, „Niepodległość”, t. 16 (1937), s. 367-368. A. Garlicki, Józef Piłsudski 1867-1935, Znak 2017, s. 31. Zobacz również Dzisiejsze wydanie wiadomości ( zasługuje na komentarz."Miał wizję, realizował ja nie w oparciu o partie i stronnictwa, tylko z jedną jedyną myślą - miłość ojczyzny"."Polska odradzać się zacznie, żeby wyzbyć się tchórzostwa i wyzwalać się zacznie od pracy agentów, że przestanie pracę dla obcych uważać za najrozumniejszą pracę dla Polski"."Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić"."Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości".- te słowa miał powiedzieć Józef Piłsudski. Wydaje mi się, że powyższe słowa są ponadczasowe: partyjniactwo, agenci, nieposzanowanie przeszłości i tradycji. Dotyczą one obecnej klasy rządzącej, klasy rządzącej od ponad 20 lat i nic nie wskazuje na to, że coś się już wyznaczyły dwóch głównych kandydatów a z pozostałych robią idiotów. Potwierdził to nawet Adam Michnik w końcówce wiadomości, tłumacząc dlaczego podpisał się pod listą poparcie dla Komorowskiego i Kaczyńskiego. Zrobił to, aby Polacy mogli wybierać. To dlaczego pod pozostałymi ośmioma się nie podpisał? A może się podpisał, tylko woli się tym nie chwalić?Coraz częściej spotyka się sondaże, szczególnie te najgłośniejsze i prezentowane w głównych wiadomościach, bądź w poczytnej prasie, w których pytanie jest:"na którego z 4 kandydatów oddałbyś głos w wyborach prezydenckich", a nie "na kogo oddałbyś swój głos". Jest to nic innego jak narzucanie odpowiedzi. Józef Piłsudski ma na swoim koncie niezliczoną ilość zgrabnych powiedzonek. Wśród nich często wymienia się również: „wysiadłem z czerwonego tramwaju na przystanku Niepodległość”. Tak się jednak składa, że te słowa akurat z ust Marszałka nigdy nie padły. Ten rzekomy cytat niby pochodzi z jednego z partyjnych spotkań Polskiej Partii Socjalistycznej z 1918 r. i ściślej brzmiał tak: To­warzysze, jechałem czer­wo­nym tramwa­jem soc­ja­liz­mu aż do przys­tanku „Niepod­ległość", ale tam wysiadłem. Wy możecie jechać do stac­ji końco­wej, jeśli pot­ra­ficie, lecz te­raz przejdźmy na „Pan". Miało to być jego demonstracyjne zerwanie z socjalistyczną przeszłością. Dla bojowców PPS Piłsudski, a raczej towarzysz „Wiktor”, był niezwykle zasłużony działaczem. To on organizował zamachy terrorystyczne w Królestwie Polskim w czasie rewolucji 1905-1907. To on także tworzył i kolportował prasę socjalistyczną, a nawet napadał na pociągi. Już na wczesnym etapie swojej „wywrotowej” działalności zaliczył zesłanie na Syberię. Ten modelowy życiorys rewolucjonisty, którego nie powstydziłby się żaden z ojców rewolucji październikowej zaprowadził go do przywództwa PPS. Józef Piłsudski (w środku) w otoczeniu towarzyszy z PPS na kongresie II Międzynarodówki w Londynie, 1896 r. Jednak socjalizm Piłsudskiego był przez wielu kwestionowany. Na początku XX wieku Roman Dmowski stwierdził, że z Piłsudskiego żaden socjalista. Sam zainteresowany przyznawał się, że miał problem z przebrnięciem przez „Kapitał” Karola Marksa. W działalności partyjnej kład też większy nacisk na aspekt odzyskania przez Polskę niepodległości oraz przyciągnięcia do tej idei szerokich mas robotników. W tym kontekście sporo może zasugerować zamiłowanie Komendanta do lektur związanych z rewolucją francuską. Marszałek twierdził, że nie do końca rozumiał jej przyczyn i podłoża społecznego, lecz fascynowało go powszechne zaangażowanie w nią ludu. Pewnie dlatego słowa: „wysiadłem z czerwonego tramwaju na przystanku Niepodległość” tak łatwo przypisano Piłsudskiemu. Zgodnie z nimi socjalizm był bowiem dla Komendanta jedynie środkiem do celu, jakim była polska niepodległość. Cytat ten zamieścił w książce „Biały orzeł, czerwona gwiazda” Norman Davies. Brytyjski historyk przezornie jednak dodał słowo-klucz „podobno” - Piłsudski „podobno” tak powiedział. Otóż, nie powiedział. W 1919 r. słowa te padły z ust pisarza, publicysty, korespondenta wojennego i trochę awanturnika Adolfa Nowaczyńskiego. Tym razem brzmiało to tak: Piłsudski wysiadł z partyjnego tramwaju na przystanku „Niepodległość”. Adolf Nowaczyński Nie tyle zatem ta wypowiedź dotyczyła socjalizmu, co raczej partyjniactwa. Nowaczyński w ten sposób skomentował posunięcia Naczelnika Państwa, który, jego zdaniem, nad interesy partyjne przekłada sprawy ogólnopaństwowe. Dziennikarz wprawdzie skłaniał się bardziej w kierunku endecji, a później sanacyjni „nieznani sprawcy” wybili mu nawet oko, jednak Nowaczyński był niewątpliwie wnikliwym obserwatorem posunięć Piłsudskiego. Widział, że ten coraz bardziej dystansuje się od towarzyszy z PPS, starając się działać na rzecz zgody narodowej i porozumienia ponad podziałami. Jak zarzekał się w jednym z wywiadów biograf Naczelnika, Andrzej Garlicki Piłsudski nigdy nie wypowiedział omawianych tutaj słów, gdyż „nie było to w jego stylu”. Choć socjalizm Marszałka był dyskusyjny, to publicznie stronił on od takich życiowych deklaracji. Więcej o stosunku Komendanta do polityki socjalistów zaraz po odzyskaniu niepodległości mówi jednakże inny cytat. Niedługo po przejęciu władzy w 1918 r. do Piłsudskiego przyszli jego dawni partyjni towarzysze pełni przekonania, że towarzysz „Wiktor” zaprowadzi w Polsce socjalistyczne rządy. Naczelnik odarł ich jednak ze złudzeń. Dla niego liczyło się powołanie rządu, który zyska uznanie i poparcie wszystkich stronnictw, a nie jedynie socjalistów. Komendant był realistą i pragmatykiem do bólu, a z tym czasami na bakier byli politycy PPS. Wtedy właśnie Piłsudski wypowiedział nie mniej słynne: Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić. I tym razem to było rzeczywiście jego autorskie powiedzenie. Niezależnie od oceny działań Piłsudskiego, szczególnie po 1926 r. kiedy dokonał przewrotu majowego, należy uznać jego cechy osobowości jako wyjątkowe. Udało mu się zorganizować organizację podziemną jednoczącą działaczy trzech zaborów, kierował odbudową państwa polskiego, przeprowadził konieczne reformy i odparł atak olbrzymiej Armii Czerwonej ratując byt nie tylko Polski, ale i Europy. Świetnie wykształcony samouk, oczytany miłośnik poezji, dawał wyraz swym umiejętnościom przy licznych występach publicznych. Do pamięci przeszły nie tylko błyskotliwe bon moty, ale i dłuższe wypowiedzi. Oto subiektywny wybór zdaniem redakcji najciekawszych: "Wytworzyłem całe mnóstwo pięknych słówek i określeń, które po mojej śmierci zostaną, a które naród polski stawiają w rzędzie idiotów."przemówienie na zjeździe legionistów w Kaliszu, 7 sierpnia 1927 "Z daleka bolszewizm przedstawia dla biednych i uciśnionych nadzieję lepszego jutra, (…) z bliska jednak okazuje się zaprzeczeniem idei socjalistycznej." w wywiadzie dla dziennika „Journal de Genève”, opubl. 31 maja 1919. "Wy tej Polski nie utrzymacie. Ta burza, która nadciąga, jest zbyt wielka. Obecna Polska zdolna jest do życia tylko w jakimś wyjątkowym, złotym okresie dziejów (…) ja przegrałem swoje życie. Nie udało mi się powołać do życia dużego związku federacyjnego, z którym świat musiałby się liczyć."w 1925 w rozmowie z płk. Januszem Głuchowskim. "Wiem, że wielu Polaków nie podziela mego zdania. Przypisują oni „niedomogowi mózgu i serca” niechęć niektórych naszych sąsiadów do zostania Polakami. (…) Takim językiem przemawiali Rosjanie i Niemcy. Oni również przypisywali owemu niedomogowi mózgu i serca wstręt Polaków do Rosji lub Niemiec. (…) Wola krajów przez nas okupowanych, jest dla mnie jedynym czynnikiem decydującym. Za nic w świecie nie chciałbym, żeby Polska posiadała wielkie przestrzenie, zamieszkane przez ludność wrogo usposobioną. Historia dowiodła nam, że na długą metę te niejednolite skupienia ludności są niebezpieczne. (…) Przyniesienie wolności ludom z nami sąsiadującymi będzie chlubą mego życia, jako męża stanu i żołnierza. Znam więzy historyczne, które je z nami łączą, wiem, że więzy te zacieśniały się nieraz po rozbiorze Polski. Oswabadzając tych uciśnionych, chcę tym samym zatrzeć ostatnie ślady rozbioru. Przywiązać ich do Polski przemocą – nigdy w życiu! Byłoby to odpowiadać nowymi gwałtami na gwałty popełnione w przeszłości."w wywiadzie dla „Echo de Paris” o swojej polityce w stosunku do Litwy, połowa lutego 1920. „Panie Prezydencie Rzeczypospolitej!Czuję się niezwykle szczęśliwym, że pierwszy w Polsce mam wysoki zaszczyt podejmowania w moim jeszcze domu i w otoczeniu mojej rodziny pierwszego obywatela Rzeczypospolitej Prezydencie, jako jedyny oficer polski służby czynnej, który dotąd nigdy przed nikim nie stawał na baczność, staję oto na baczność przed Polską, którą Ty reprezentujesz, wznosząc toast: Pierwszy Prezydent Rzeczypospolitej niech żyje!.”toast Piłsudskiego na cześć Narutowicza zamieszczony w Monitorze Polskim z 15 grudnia 1922 r. "Ja was przepraszam, panowie. Ja was bardzo przepraszam, tak nie miało być."do ukraińskich oficerów po traktacie ryskim (1921). "Bramy przepastne śmierci dla niektórych ludzi nie istnieją. Świadczą o prawdzie wielkości takiej, że prawa wielkości są inne, niż prawa małości. (…) W imieniu Rządu Rzeczypospolitej polecam panom odnieść trumnę Juliusza Słowackiego do krypty królewskiej, bo królom był równy."przemówienie podczas ceremonii złożenia trumny z prochami Słowackiego na Wawelu "Był cień, który biegł koło mnie – to wyprzedzał mnie, to zostawał w tyle. Cieniów takich było mnóstwo, cienie te otaczały mnie zawsze, cienie nieodstępne, chodzące krok w krok, śledzące mnie i przedrzeźniające. Czy na polu bitew, czy w spokojnej pracy w Belwederze, czy w pieszczotach dziecka – cień ten nieodstępny koło mnie ścigał mnie i prześladował. Zapluty, potworny karzeł na krzywych nóżkach, wypluwający swą brudną duszę, opluwający mnie zewsząd, nieszczędzący mi niczego, co szczędzić trzeba – rodziny, stosunków, bliskich mi ludzi, śledzący moje kroki, robiący małpie grymasy, przekształcający każdą myśl odwrotnie; ten potworny karzeł pełzał za mną jak nieodłączny druh, ubrany w chorągiewki różnych typów i kolorów – to obcego, to swego państwa, krzyczący frazesy, wykrzywiający potworną gębę, wymyślający jakieś niesłychane historie; ten karzeł był moim nieodstępnym druhem, nieodstępnym towarzyszem doli i niedoli, szczęścia i nie-szczęścia, zwycięstwa i klęski. (…) Ta szajka, ta banda, która czepiała się mego honoru, tu zechciała szukać krwi. Prezydent nasz zamordowany został po burdach ulicznych obniżających wartości pracy reprezentacyjnej, przez tych samych ludzi, którzy ongiś w stosunku do pierwszego reprezentanta, wolnym aktem wybranego, tyle brudu, tyle potwornej, niskiej nienawiści wykazali. Teraz spełnili zbrodnię." Nie szablą, lecz piórem. Batalie publicystyczne II Rzeczypospolitej, red. Daria Nałęcz, wyd. IBL PAN, Warszawa 1993 "Jednym z przekleństw naszego życia, jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym polskim językiem, a inaczej nawet słowa polskie rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków różnych gatunków, Polaków z trudnością się porozumiewających, Polaków tak przyzwyczajonych do życia według obcych szablonów, według obcych narzuconych sposobów życia i metod postępowania, żeśmy prawie za swoje je uznali, że wyrzec się ich z trudnością możemy. (…) czeka nas pod tym względem wielki wysiłek, na który my wszyscy, nowoczesne pokolenie, zdobyć się musimy, jeżeli chcemy zabezpieczyć następnym pokoleniom łatwe życie, jeżeli chcemy obrócić tak daleko koło historii, aby wielka Rzeczpospolita Polska była największą potęga nie tylko wojenną, lecz także kulturalną na całym wschodzie."przemówienie na obiedzie w Lublinie, 11 stycznia 1920. "Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić."Opis: 11 listopada 1918, po przyjeździe z Magdeburga do Warszawy do współpracowników z rządu Ignacego Daszyńskiego powołanego kilka dni wcześniej. "Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie skurwysynem. "Andrzej Garlicki Józef Piłsudski 1867–1935, Kraków 2008.

piłsudski wam kury szczać prowadzać